Współtwórcy

środa, 27 maja 2015

Wspólne czytanie i dzierganie-chusta cd.

Dzień dobry :)

Chusta nadal się dzierga.
Z dwóch przyczyn: brak czasu oraz hmmm ekonomia.
Podobała mi się wersja z "korpusikiem" chusty dzierganym tylko i wyłącznie prawymi oczkami i było jej już naprawdę sporo ale... jedwab się skończył.
Szydełkowy brzeg żarł nitkę niewiarygodnie, same prawe jak wiadomo też nie są ekonomiczne.
Byłam już bliska zamówienia jeszcze jednego motka ale ostatecznie sprułam wszystko do szydełkowego brzegu i robię od nowa.

Co się czyta?

Po pierwsze Zadie Smith "Londyn NW".
Wiecie co?
Jakoś nie umiem pisać o książkach, które czytam.
Napiszę tylko, że Zadie Smith to jedna z moich ulubionych autorek.
Bardzo podobały mi się jej "Białe zęby" i "O pięknie".
Londyn NW to opowieść o pokoleniu trzydziestolatków i czyta mi się to znakomicie.

Po drugie (zazwyczaj czytam parę książek jednocześnie, o ile nie mam jakiegoś czytadła wciągającego tak, że zarywam noc :)) czytam "Cienie w czasie" Jordiego Sierra i Fabra.
Książki "hiszpańskie" też należą do moich ulubionych a ta zapowiada się znakomicie.
Akcja dzieje się w Barcelonie w czasach frankistowskich i jest o próbach łapania chwil szczęścia i ...zapomnienia.

Dla stęsknionych wakacji wklejam jeszcze zdjęcie pięknego wschodu słońca nad morzem.



Aaaa i dawno nie było "czego się słucha".
Słucha się podesłanym mi przez Dziecko, chłopców z Ukrainy...

środa, 20 maja 2015

WDiC - jedwabna chusta

Dobry wieczór...

Odłożyłam na moment sweter z Wool Jazz w odcieniach szarości i grafitu w oczekiwaniu na przesyłkę z jeszcze jednym motkiem włoczki (chcę dopasować odcień na rękawy i postanowiłam zaczekać na paczkę).
Pogoda nie nastraja do spacerowania (u mnie ciemno i deszczowo) zabrałam się więc za jedwab kupiony na wakacyjną chustę.
Wersja numer ileś tam udziergu.
Przećwiczyłam kilka wzorów i ostatecznie zdecydowałam że zrobię szydełkowy brzeg i korpus na drutach.
Głównie ze względu na oszczęność materiału bo szydełko wręcz pożera nitkę.
Póki co jestem w trakcie szydełkowania.
Chusta będzie zapewne błyskawicznym wyrobem (niczego nie liczę i nie sprawdzam).

W tak zwanym międzyczasie podczytuję sobie opowiadania Neila Gaimana ze zbioru "Drażliwy temat".
Neil Gaiman to jeden z moich ulubionych pisarzy. Spadkobierca Edgara Allana Poe :)
Jeżeli ktoś lubi fantasy, science fiction i opowiadania grozy - to lektura obowiązkowa.

Niewykluczone, że mój "szaraczek" na moment zaczeka aż skończę ten wakacyjny, słoneczno-koralowy udzierg...



wtorek, 19 maja 2015

WIOSENNE PORZĄDKI - CD./ KAMIZELKA Z BABCINYMI KWADRATAMI

Dzień dobry :)

Postanowiłam znaleźć odrobinę czasu na zrobienie planu "przedwyjazdowego".
Co, kiedy, gdzie...
Co zabieram?
Co wysyłam (jak ja przemycę do bagażu te worki z włóczką?)

W związku z tym przyszła też pora na zakończenie UFOków, które nie zostały przeznaczone do sprucia.
UDAŁO MI SIĘ dokończyć nareszcie kamizelkę, która powstała na bazie fascynacji "babcinymi kwadracikami".
W ubiegłym roku zaczęłam je produkować.
Wyszedł z nich PLED,
DWIE PODUSZKI
ORAZ
pokaźnych rozmiarów TOREBECZKA.
Było mi mało i zabrałam się za kamizelke ozdobioną owymi uzależniającymi kwadratami.
Zajęło mi to sporo czasu. Szczególnie wykończenie przy dekolcie...
Ale jest :)
PROSZĘ BARDZO.
OTO ONA :)
Jeszcze przed blokowaniem i bez guzików (będą dwa bardzo duże, tylko u góry).
Nie mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem zdjęć :)










poniedziałek, 18 maja 2015

Taki jakby ogoniasty...

Prucie niedokończonych prac idzie mi świetnie :)
Dużo szybciej niż mozolne dłubanie oczek.

Rozgrzeszona malejącą stertą rzeczy niedokończonych wrzuciłam na druty oczka z szarej włóczki Wool Jazz.
Powstanie z tego ogoniasty sweter, taki bez konieczności zszywania.

Poza tym zajrzałam w ubiegłym tygodniu do sklepu Amiqs. Po bardzo grube szydełko.
Wyszłam z dwoma moteczkami 100% jedwabiu. Kolor absolutnie nie mój:)
Zupełnie nie wiem dlaczego go kupiłam.
Na razie nie wybrałam wzoru (pomysł miałam tylko na wakacyjną chustę, taką do sukienek bez rękawów).
Kolory włóczki to koralowy-zloty-żółty.
Nie udało mi się go uchwycić. Jest tak pomiędzy tym pastelowym a mocniejszym :)
Może jakieś sugestie odnośnie wzoru?

Poza tym biegam nadal po lekarzach.
Powolutku staję na nogi chociaż stresom końca nie widać.
Wczoraj dorzuciło coś moje Dziecko.
Nie chcą jej zaliczyć jednego przedmiotu z Erazmusa...
Problem byłby dużo mniejszy gdyby nie dwa fakty:
a. za miesiąc powinna kończyć studia,
b. jest w Hiszpanii (znaczy studiuje tam a nie wojażuje).

Jest takich osób więcej ale póki co od 3 tygodni walczą bezskutecznie.
A brak zaliczenia tego przedmiotu to brak możliwości ukończenia studiów.
Jeszcze jeden semestr w Hiszpanii.
Tym razem bez stypendiów etc...
Pożyjemy, zobaczymy.
Na razie się nie podłamuję.









sobota, 16 maja 2015

WIELKIE PORZĄDKI

Dzień dobry :)
Należałoby chyba napisać WIELKIE PRUCIE.
Postanowiłam rozprawić się z zalegającymi w całym domu "UFOKAMI".
Chyba nigdy nie miałam aż tylu rozgrzebanych prac.
Większość...po prostu przestała mi się podobać.

W związku z planowanym wyjazdem na czas raczej dłuższy niż krótszy, muszę zastanowić się co ze sobą zabrać do dziergania.

Póki co zaczęłam wielkie porządki.
Do prucia poszło kilka zaczętych chust, sweter,
Przy okazji znalazłam jeden prawie ukońcony udzierg, który tu wrzucę.
To ażurowa "kolczuga" dla mojej Marci.
Koncepcja się zmieniła i ma z tego powstać coś bezrozmiarowego/kimonowego.
Wydaje mi się, że włóczka (bawełna 100%) będzie znacznie lepiej się zachowywała we wzorze "drucianym".
Muszę więc spruć gotowy sweter :)

Sesja jak zwykle- wieszakowa. Myślę, że mój wyjazd znacznie poprawi jakość umieszczanych tu zdjęć. Będę mogła korzystać ze zdjęć domowego fotografa :)



, wyprostować włóczkę i zacząć od nowa.